Gdy wiatr o poranku drzewami chwieje, a wokal do tańca za skałą się zgubił. Najlepszy pilot w ziemię swe silne pióra wtulił. My nieloty swe głowy wznosimy. Promiennymi oczyma wyścigowe chmury śledzimy. Gdy muzyka wiatru struny rozrywa, uszy za tańczącym drzewem zmarznięty nielot skrywa. Gdy wiatr o poranku drzewami chwieje, nielot z tym wiatrem w chmurach jaśnieje.