Tekst
-
Marsz pracownika
Nawet poranek zdaje się jeszcze sny swoje trawić, noc nie zaścieliła wciąż swego łoża. Jednak ty stoisz pośrodku rozdarty, między słońcem a księżycem. Z zaklejonymi oczami i zamkniętą buzią mówisz w głowie, czas wstawać. Ani dzień, ani noc, lecz zegar władzę nad tobą przejmuje, rzemieniem na twych plecach minuty swe chłosta. Choć jesteś jednym z… Read more
-
Cudna melodia
Dziś chmury rozpłynęły się jak rozlane mleko po niebie. Brak tu kontur. Wysoko nad zieloną trawą króluje bezbrzeżna szarość. Zupełnie wyłysiałe drzewa tkwią jeszcze korzeniami w zimie. Zgarbiona i bezsilna trawa otwiera jedno oko spoglądając na horyzont. Czy wiosna już nadchodzi? Tylko niektóre liście zwinięte w trąbkę przetrwały tę porę. Wśród nich zmarznięta mała myszka… Read more
-
Jeden z tych poranków…
Jak środek lata, a ty w śniegu stoisz. Jak z parasolem idziesz, gdy deszcz z nieba nie spada. Jak sucha kura, gdy pokrętnie zmokła. Jak zmęczenie o poranku, gdy słonko radośnie woła. Tak dni niektóre serce próbkuje. W te Drogocenne dni leniwym krokiem po domu się snujesz. Gdy z rozczochranym włosem na lustro uwagę kierujesz… Read more

