Mówiąc dzień dobry myślą, słonecznie, gorąco! Trawa, prostując kręgosłup, skrzy się jak rubin. Jest jeszcze wcześnie, kropelki rosy i ten zielony jaskrawy kolor. Na błękitnym niebie płynie kula. On nie świeci, jest widoczny. Potężny, nisko, słońce go zachwyca. To energia, płomień życia. Kto zapalił tę pochodnię? Kto uwięził kulę prawem? Kto namaścił blask księżyca? Ewolucji brak języka!
Leave a Reply