Wczesnym rankiem gdy brak słońca a drzewa kołyszą się i szumią. Przez ciemne okulary gęstych chmur światło wydaje się być poważne lub ponure. Nic w tym złego to jest dobre. Jak żółw stąpasz po zimnej trawie. Wszystko wokół śpiewa hymn spokoju. Patrzysz na kolory w zwolnionym tempie. Chłodnym umysłem studzisz zmęczenie. Teraz jesz planetę, połykając chmury, przytulasz góry, lasy, ścieżki, jesteś jakby ponury. Idziesz drogą, czujesz drzewa, deszcz i morze wszystko. Tylko kapuśniaczek pada z nieba. Jakich sił potrzeba by tańczyły drzewa? Gdy oglądasz i dotykasz, czujesz, żyjesz i dziękujesz.

Photo by gdtography on Pexels.com
Leave a Reply