Jaskrawo białe, kłębiaste ciut szare. Są jak wakacje, płyną tam w świetle. Niebieskie, wysoko, jak plaża na niebie. Gwar tłumów słychać ach jest cudownie. Tu mokra czupryna tam piasek w kieszeniach. Mozaika wydarzeń i radość w upale. Sunąc po niebie, łaskoczą tu myśli, zmieniają kształty, formując gdzieś szyki. Ciągle aktywne jak nogi biegacza. Pracują czy bawią? Wody unoszą! To chmury błękitne o Twórcy swym głoszą!
Leave a Reply