Słonko na niebie, nikt go nie widział. Dzielnie pracuje, chłód dominuje. Wskazówki wysoko, drzewa są ciemne. Wody w obłoku, kropel nie widać. Chmury na plaży plecy opieką. Zęby tu dzwonią, alarm podnoszą. Lato za progiem, zima się wciska! Deszczu są braki, gradem wciąż ciska. Pisarzy dawnych myśl przywołuje, zaparzam kawę i siadam w zadumie.

Leave a Reply