Już minął, ramy czasu miał tylko. Już trwa, w pamięci te ramy zmieniamy. Neuronowym rylcem bezbrzeżnej sieci, pismo cenne jak diament wyryłeś! W skarbcu pamięci, prawdziwe bogactwo. To dzień polarny i diament bezcenny. Grawiton tu trzyma mocno na ziemi. Myśli to foton umieści w przestrzeni. Patrzysz i widzisz skarbiec jest pusty? A może w tej dżungli i cudnej komnacie czas się przechadzać w duchowej szacie? Usunąć z niej myśl co bazgroli bez znaczeń! Fałszywe komendy, krzaki z ogrodu. Miejsca na skarby jest w obfitości. Wytężasz siły aż bolą tu kości.

Leave a Reply