Gdy o poranku solarnym potencjometrem delikatnie cudowny algorytm światło włącza a w miejscu idealnym klimat podkręca. Powiew wiatru dekorowany drzew liśćmi, napełnia energią serca przechodniów. Spacerujesz – wystrój bogaty algorytm zapewnia. Gdy ze smakiem pochłaniasz dostawę, w głowie w zadumie prowadzisz rozprawę. Czy czas jest dostawcą? A może to projekt? Gdy problem jakiś światło tu gasi to czas jest lekarstwem? Czy wiekiem uraczy? Pytań jest wiele! Czy są odpowiedzi? Znajdziesz ciut czasu by czerpać gdzieś z wiedzy? Czy raczej w tym własnym ciemnym pokoju, dosyć masz wiedzy bo strach toczyć boju?

Photo by Pixabay on Pexels.com
Leave a Reply