Na przełomie pór i czasów stabilność ustępuje miejsca gwałtownym zmianom. Gdy jeszcze zima swe plecy z oddali czasem ukaże, a wiosna błyszczące lico objawi, ziemia niczyja buja się na szali. To wiatr to deszcz to gradobicie z góry, błysk światła, mknąca po ziemi poświata chmury. Drzewa tańcują, bądź stoją w bezruchu. Ptaki się kryją i bujają wśród wiatru huku. W głowie kolory, pomysły, pustka lub ciemność. Na przełomie pór i czasów stabilność ustępuje miejsca gwałtownym zmianom. Kalejdoskop barw mieni się kolorami. Wszystko igra i balansuje na cudownej szali.
Leave a Reply