Wciągasz nosem zapach pobliskich mokradeł. Wykluwające się roślinki są jak przyprawa, czystego jak kryształ powietrza. Gęsta mgła i ciemna potężna rzeka. Nie ma żadnej łodzi. Na brzegach dziwacznie pozakrzywiane dębowe konary drzew podwodnych, pokryte mchem nasączone odwieczną wodą. Nurt mknie i wiruje wśród ledwo dostrzegalnych brzegów starodawnego Bugu. Przyszedłeś tu karmić też uszy. Zważasz na głos różnorakich ptaków, szybuje on nad wodą, lecz te nieruchomo zasiadają w lożach bezlistnych koron wysokich drzew. We mgle nie widzisz, lecz są one jak czarna czupryna wartowników nurtu. Gęsta mgła zdaje się być białym morzem nad grafitową rzeką. Wodne światy, smakowite powietrze i minuta melodyjnej ciszy. Czy odpocząłeś? Czy chcesz już zawracać? Jak często będziesz tu wracać?

Leave a Reply