Gdy planeta plackami białymi we mgle rządzi, człowiek wolniutko stąpając bywa, że troszeczkę błądzi. Kropelki rosy w powietrzu ze światłem dziwacznie wirują. Na balu ptaki o drzewa klaskając w tej gęstej szarości ogłuszone wtórują. A czy głos błądzi tu, gdzie woda i światło klimat budują? Czy uszy biel tę próbkują? Uszy dźwiękiem się kierują! Co wszyscy tak naprawdę czują? Tak czy owak, woda i światło klimat tu budują.

Leave a Reply